Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modern design. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modern design. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2016

Ogrody modernistyczne dla każdego - 10 zasad

Podczas swojej praktyki ogrodniczej najczęściej spotykałam się z tym, że klienci proszą o projekt ogrodu w stylu nowoczesnym. Nie zawsze jednak rozumieją czym on konkretnie jest. Chciałabym Wam dzisiaj trochę go przybliżyć i przedstawić 10 zasad projektowania ogrodów modernistycznych. Pragnę także, abyśmy przestali mówić i myśleć o nich, jako o ogrodach z Zachodu, zarezerwowanych dla nowoczesnych willi bogatych biznesmenów. Każdy z nas może mieć namiastkę nowoczesnego ogrodu przed swoim domem, także w Polsce!

1. Geometria, proste i ostre linie
To pierwsza, najważniejsza zasada. W nowoczesnym ogrodzie nie ma miejsca na swobodne, faliste kształty. Cały układ opieramy na prostokątach i kwadratach, ewentualnie okręgach. Geometryczne zarysy nadajemy ścieżkom, placykom, rabatom i zbiornikom wodnym. Także w doborze roślin kierujemy się ową zasadą – stosujemy formy strzyżone lub odmiany o zwartych, kulistych formach.






2. Asymetria
Nie dzielimy ogrodu idealnie na pół i nie sytuujemy elementów symetrycznie. Asymetria powoduje dynamiczność, przełamuje monotonię, sprawia, że nasz ogród staje się mniej przewidywalny. I o to chodzi ;-)





3. Powtarzalność kluczowych elementów
Warto abyśmy powtórzyli w kilku miejscach motyw przewodni, który sobie obierzemy. Trafnym przykładem jest kula – jeżeli decydujemy się zastosować kule kamienne czy stalowe jako element rzeźbiarski, powtórzmy motyw także w formie strzyżonych bukszpanów czy kulistych koron drzewek!



4. Gra światła i cienia
Jedna z kluczowych zasad modernizmu. Operujemy w ogrodzie nie tylko roślinami i małą architekturą, ale także światłem i cieniem. Układ kompozycji naszego ogrodu planujemy ze świadomością, w jaki sposób będą rozkładać się i zmieniać cienie drzew, rzeźb, murów, zadaszeń w ciągu całego dnia. Przykładowo efektowne zadaszenia sytuujemy tak, aby rzucało ono cień na duże i gładkie powierzchnie. Możemy także uzyskiwać ciekawe efekty przy wykorzystaniu światła sztucznego.






5. Akcenty pionowe
Ważne, aby stosować w ogrodach akcenty pionowe. Niech nasze horyzontalne układy rabat urozmaicają strzeliste formy krzewów czy wysokich traw. Możemy zastosować także pojedyncze drzewa o charakterystycznych pokrojach jako pionowe akcenty, ale o tym mowa za chwilę ;-)



6. Beton, metal, szkło
To podstawowe materiały wykorzystywane w ogrodach modernistycznych. Betonowe, podwyższone rabaty, betonowe płyty jako nawierzchnie ścieżek i tarasów… Beton to bardzo wdzięczny, plastyczny materiał i wcale nie musi kojarzyć nam się z pospolitą i monotonną kostką betonową. Możemy go barwić lub pozostawiać w surowej wersji.



Metal stosujemy jako akcent. Najlepiej w warunkach zewnętrznych sprawdzi się stal. Jest ona niestety dosyć droga i musimy o nią dbać, ale efekt jest wart zachodu.






Szkło możemy stosować w formie kolorowych kruszyw czy wypełnień gabionów. Na rzadziej uczęszczane ścieżki naszego ogrodu możemy zastosować jako nawierzchnię szklane panele czy płytki. Ciekawie wyglądają także różnego rodzaju szklane ścianki działowe, odgradzające taras czy zakątek wypoczynkowy. Alternatywę do szkła stanowią panele plexi.



Popularnym materiałem w ogrodach nowoczesnych jest również drewno i kompozyty. Szczególnie te drugie – choć droższe – mają szerokie zastosowanie zarówno jako nawierzchnie, jak i ogrodzenia, czy okładziny na podwyższone rabaty i pojemniki. Są odporne na działanie niskich i wysokich temperatur, a także wilgoć i uszkodzenia mechaniczne.




Jako wypełnienia rabat i często zamiast dużego obszaru trawnika stosować możemy wszelakie kruszywa – grys, otoczaki, łupki, kamienną korę itp. Jasne barwy żwiru dodatkowo podkreślają zieleń roślin i wpisują się w charakter modernistycznych założeń.







7. Minimalizm w dekoracjach
W ogrodzie nowoczesnym, szczególnie o małych wymiarach, reguła „mniej znaczy więcej” jest obowiązkowa do przestrzegania! Jeżeli przeładujemy ogród kontrastowymi roślinami, okazami o charakterystycznych pokrojach, rzeźbami i małą architekturą stworzymy z naszego ogrodu nowoczesne centrum ogrodnicze. Musimy zdecydować się na pojedynczy detal – dominantę znaczeniową, pozostałe formy mają przykuwać uwagę, ale nie wybijać się i walczyć o pierwsze miejsce w naszych oczach.




8. Kolory stonowane, kolory wyraziste
Podstawowym kolorem stosowanym przez modernistów (w architekturze) była biel. Prekursor modernizmu – Le Corbusier – uważał, że biel idealnie kontrastuje z naturalną zielenią. Dlatego jeżeli chcemy założyć typowy dla tego stylu ogród, musimy nastawić się na połączenie barwy białej z zieloną. Jeżeli jednak chcielibyśmy wzbogacić założenie o ulubiony kolor, możemy to zrobić poprzez dobór kilku barwnych elementów – np. donic, ogrodzenia czy nawierzchni. Ważne aby kolor był wyrazisty – dozwolone są jaskrawe czerwienie, róże, żółcie i odcienie niebieskiego (oczywiście to nie jedyne kolory!). Osoby wyjątkowo ceniące elegancję i minimalizm mogą pokusić się o zestawienie bieli z czernią (na pewno znacie kilka „pseudoczarnych” roślin) ;-)









9. Zbiornik z nieruchomą wodą
Woda pełni ogromną rolę w ogrodzie. W założeniach modernistycznych stosujemy ją w formie płytkich, nieruchomych tafli wodnych o geometrycznym kształcie, w których mogą przeglądać się –  niczym w lustrze – rośliny i architektura. Taka płaska powierzchnia wodna może dodatkowo powiększyć optycznie nasz ogród. Nie jest zbyt trudna w utrzymaniu pod warunkiem, że nie hodujemy w niej ryb ani roślin i traktujemy jedynie jako sztuczny element, pełniący rolę zwierciadła.






10. Kontrastowe rośliny
Rośliny do ogrodów modernistycznych to temat rzeka! Ale postaram się go opisać syntetycznie. A zatem, tak jak wszystkie elementy założenia powinny mieć oszczędną formę, tak też pielęgnacja roślin powinna przysporzyć nam minimalnego nakładu pracy. Potrzebujemy roślin o niewielkich wymaganiach i efektownych przez cały rok! Raczej nie stosujemy dużych ilości roślin kwitnących, chyba, że mają one kwiaty bardzo charakterystyczne (np. hortensja ‘Anabelle’). Główną rolę spełnią gatunki o ozdobnych, dużych liściach, gatunki trawiaste i formy strzyżone.



Jeżeli nastawiamy się na wersję „klasycznego” modernizmu czyli łączenie bieli i zieleni, stosujemy głównie rośliny zielone. Jeśli chcemy wprowadzić kolor do ogrodu, musimy poszukać gatunków i odmian o silnie wybarwionych liściach, kwiatach lub/i pędach. Podam kilka przykładowych gatunków bylin, krzewów i drzewek, które idealnie wpiszą się w naszą nowoczesną ideę:

Byliny:
  • funkia – całe mnóstwo odmian
  • bergenia sercowata
  • tarczownica tarczowata
  • gunnera olbrzymia (do dużych ogrodów, dorasta do 2m, może przemarzać!)
  • czosnek olbrzymi (odm. białe)
  • paprocie
  • lawenda wąskolistna
  • liliowiec
  • werbena patagońska


Rośliny trawiaste:
  • rozplenica japońska
  • ostnica cieniutka
  • miskant chiński
  • trzcinnik ostrokwiatowy
  • hakonechloa smukła
  • turzyca Buchanana
  • kostrzewa Gautiera
  • konwalnik
  • skrzyp zimowy

Ostnica cieniutka

Skrzyp zimowy (po lewej) w kompozycji z agawą
Krzewy:
  • bukszpan
  • cis
  • sosna górska
  • hortensja ‘Anabelle’ lub ‘Limelight’


Drzewa:
  • surmia bignoniowa ‘Nana’ (pot. katalpa)
  • robinia ‘Umbraculifera’
  • klon pospolity ‘Globosum’
  • wiśnia osobliwa ‘Umbraculifera’
  • brzoza pożyteczna ‘Doorenbos’ (zapraszam do osobnego artykułu o brzozach tutaj)
  • na prowadzone wąskie szpalery - grab, lipa

Surmia 'Nana' z towarzyszącymi jej bukszpanem i lawendą

Brzozy 'Doorenbos' w pojemnikach


Prowadzony, wąski szpaler (po lewej)




Jako żywe rzeźby (i przy bardzo ograniczonej asyście innych roślin!):
  • cyprysik nutkajski ‘Pendula’ (nie sadźmy go blisko domów, dorasta do 20m)
  • buk pospolity ‘Purple Fountain’



Moi Drodzy! Jeżeli jesteśmy zwolennikami stylu modernistycznego, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować go w swoim ogrodzie (chyba, że mieszkacie w zabytkowym dworku lub tradycyjnym domu z naczółkowym dachem – wtedy skłaniałabym się ku innym stylom ;-)). Kiedy posiadamy mniejszy budżet na założenie ogrodu, możemy szukać zamienników materiałów i wykazać się kreatywnością. Możemy po prostu przemalować swoje szpecące, betonowe ogrodzenie, przebudować rabaty i nadać im geometryczne kształty, obsadzić je jedynie trawami czy jałowcami, wysypać na nich biały żwir i rozłożyć kilka betonowych płyt na trawniku, jako ścieżkę. 
Przestańmy mówić, że styl modernistyczny to styl rozwiniętego Zachodu, w Polsce zarezerwowany dla najbogatszych. Jego największą siłą i zaletą jest to, że „mniej znaczy więcej”! Nie musi być drogo, by było efektownie! 




Próbujcie i cieszcie się nim także w swoich zielonych zakątkach! ;-)


poniedziałek, 25 stycznia 2016

Co to jest styl ogrodu? – o trendach, które są i które mogłyby być

Mały felieton tytułem wprowadzenia do serii dotyczącej stylów ogrodów... 

Często przy projektowaniu i zakładaniu naszego zielonego otoczenia pojawia się termin „styl ogrodu”. Aby jednak o nim mówić, musimy rozumieć co oznacza. Styl jako taki to pewien zespół cech charakterystycznych, stała tendencja w doborze środków, dzięki której autor (inwestor) wyraża swe upodobania, swą osobowość.

Długo myślałam nad tym, w jaki sposób rozpocząć te rozważania. Dlaczego?… Ponieważ mamy ze stylem w ogrodach bardzo duży problem.

I jako projektanci, i jako właściciele.

Przejrzałam wiele forów ogrodniczych, wiele postów, w których projektanci skarżą się na klientów, którzy rzekomo ich ograniczają, a klienci prostują bujną wyobraźnię projektantów, tłumacząc, że nie każdy przywiązuje taką wagę do roślin, jak profesjonalni ogrodnicy. Konflikty w relacjach inwestor-projektant/wykonawca, przebiegają raz bardziej burzliwie, raz łagodnie, ale występują praktycznie zawsze. Nauczyliśmy się jednak kompromisu. Gdy nie możemy dojść do porozumienia, najlepszym wyjściem staje się ogród w stylu polskim.
Nazwany przeze mnie styl polski ma kilka charakterystycznych cech. Po pierwsze – inspiracja zaczerpnięta jest z najbliższego otoczenia, a dokładniej z działki sąsiada. Po drugie – zasadniczą rolę w ogrodzie pełni trawnik. Po trzecie – stałym elementem jest zimozielony żywopłot z żywotnika zachodniego (popularnie zw. tują) w odmianie ‘Szmaragd’. Możliwym zabiegiem urozmaicającym ogród jest stworzenie kompozycji z ciekawych odmian roślin iglastych.

Efekt?



Efekt jest następujący: projektant czuje się niespełniony i nie realizuje się w swojej pracy.
Klient co sobotę rano odpala kosiarkę, narzekając przy tym na nawał roboty, a zimą obserwuje jak jego tuje rudzieją, podobnie jak w sąsiednich ogrodach, niczym smutne „kopiuj-wklej”.



Wracając do punktu, od którego rozpoczęliśmy rozważania – powtórzę – styl (…) to stała tendencja, dzięki której autor (inwestor) wyraża swe upodobania, swą osobowość.

Nie chcę tutaj absolutnie nikogo urazić! Ale czy tacy naprawdę jesteśmy? Nudni, oklepani, pospolici, szarzy i smutni? Nigdy w to nie uwierzę! Nie uwierzę w to, że nawet najbardziej zapracowana osoba, która nie przywiązuje dużej uwagi do roślin, która nie ma czasu na ich pielęgnację i grubego portfela, by stworzyć ogród za kilkadziesiąt tysięcy, ma tak ubogą osobowość i małe oczekiwania estetyczne.

Uwierzę natomiast, że ktoś kiedyś wpoił nam! że taki jest standard, taka moda. Że komuś niemądremu udało się nas przekonać, że trawnik i żywopłot to szczyt naszych marzeń. Że to rozwiązanie idealne dla każdego – młodych małżeństw, dużych rodzin, starszej pary i ich psa. Że to rozwiązanie bezobsługowe, tanie i praktyczne, w przeciwieństwie do kwitnących bylin czy barwnych krzewów, przy pielęgnacji których wyjdą nam siódme poty, przez które staniemy się więźniami własnego zielonego zakątka.

Szkółki oferują nam tysiące odmian różnych, najróżniejszych roślin. Wiele z nich ma podobną cenę do tuj. Wiele z nich ma podobne wymagania. Nie musimy dłużej żyć w kłamstwie, tłumacząc się, że na inne rośliny nie mamy czasu. Nie musimy go mieć, one dadzą sobie radę, bez nas.

Najważniejsze jest abyśmy zrozumieli, że nasz ogród ma nas cieszyć. Nie ma naśladować ogrodu sąsiada. Nie ma iść na łatwiznę w doborze środków. Ma odzwierciedlać to co czujemy, jacy jesteśmy i co lubimy. Nasz ogród może wyglądać naprawdę dobrze, mieć indywidualny charakter. I nie musi się to wiązać z ogromnymi kosztami. Tylko spójrzmy szerzej i wyżej, niż rosną tuje, które ktoś nam kiedyś mocno w świadomości zakorzenił…


Kochani, dzisiejszy wpis przybrał formę nieco złośliwego felietonu. Tak jak już wcześniej wspomniałam – nikogo nie zamierzam nim urazić, a jedynie uświadomić, że istnieje wiele alternatywnych i niekoniecznie krętych dróg. Jakich? O tym będę pisać w kolejnych postach, jako serii dotyczącej różnych stylów ogrodów i zasad dotyczących ich kreowania. Zapraszam serdecznie do śledzenia bloga a także do komentowania i dyskusji!

czwartek, 14 stycznia 2016

... jak śnieg biała!

Kiedyś pewna Pani Doktor powiedziała, że architekt krajobrazu czy ogrodnik nie ma prawa nie lubić którejkolwiek z roślin. Kochamy zatem wszystkie, jedne bardziej, drugie troszkę mniej :-)

Ja chciałabym przedstawić Wam dzisiaj moją zdecydowaną faworytkę, choć na pewno ją znacie! To drzewo w szczególny sposób naznaczone przez naturę. Zupełnie unikatowe, wyróżniające się na pierwszy rzut oka. O jego pięknie pisał sam Adam Mickiewicz. Bardzo pospolite, a zarazem tak eleganckie i powabne. Zieleń jego młodych listków to najpiękniejsza z zieleni wiosennych. Szum jego drobnych listków przy każdym najmniejszym ruchu wiatru nie ma równego sobie…

Jedno z najbardziej odpornych drzew, gatunek pionierski. Rośnie wszędzie gdzie znajdzie choćby skrawek ziemi i być może z przyzwyczajenia do jego widoku mamy problem, by zachwycić się nim na co dzień.

Panie i Panowie! Przed Państwem BRZOZA!



Brzozy (Betula) to oprócz topoli białej, jedyne drzewa posiadające białą korę. Tę niezwykłą właściwość posiadają dzięki zawartości związku organicznego o nazwie betulina. Stanowi ona warstwę ochronną drzewa, zapewniającą odbijanie promieni słonecznych i zabezpieczającą przed nadmiernym nagrzewaniem. Nie wszystkie jednak gatunki brzóz wyspecjalizowały sobie taki mechanizm obronny. Prym wśród białopiennych wiodą brzoza brodawkowata oraz brzoza pożyteczna.

Plemiona słowiańskie uważały brzozę za drzewo święte, oznaczające czystość. Do dnia dzisiejszego drzewo to symbolizuje nowe życie i wiosnę. W chrześcijaństwie panuje zwyczaj zrywania „nagich” gałązek brzozy w dniu Środy Popielcowej i wkładania do wazonu, aby młode listki rozwinęły się do Niedzieli Wielkanocnej, nawiązując tym samym do zmartwychwstania.

Tak, jak już wcześniej wspomniałam brzoza jest gatunkiem pionierskim. Oznacza to, że zasiedla z łatwością obszary nieporośnięte roślinnością. Powszechnym w dzisiejszych czasach zjawiskiem jest porastanie przez brzozowe gaiki działek przeznaczonych pod budowę. I zauważam (z radością!), że coraz częściej są one adaptowane do nowego założenia, często stając się jedyną formą w ogrodzie. Uważam to za bardzo eleganckie, minimalistyczne i nowoczesne. Sami zobaczcie!

usualhouse.com




goandgoo.blogspot.com

waimeanurseries.co.nz

.landezine.com



Coraz chętniej brzozy sadzi się w nowoczesnych założeniach. Głównie bazuje się na odmianie brzozy pożytecznej ‘Doorenbos’, którą odznacza kredowobiała kora. Jej czysta biel i architektoniczny pokrój są wręcz stworzone do współczesnych aranżacji. Pięknie wyglądają w otoczeniu traw ozdobnych i bylin. Dostępny jest cały szereg innych odmian zarówno brzozy brodawkowatej, jak i pożytecznej, różniących się wielkością, pokrojem czy barwą liści. Są to drzewa atrakcyjne zarówno w okresie wegetacji jak i w stanie bezlistnym. Z powodzeniem możemy stosować je w małych ogrodach, a nawet w pojemnikach na tarasach i balkonach. Doskonale znoszą suszę i nie nastręczą nam większych kłopotów przy pielęgnacji.








Białe pnie i konary brzozy to także rewelacyjny materiał służący aranżacji mieszkań i domów! Możemy wykorzystać je na tyle sposobów, na ile pozwala nam nasza wyobraźnia. Dekoracje w wazonie, stroiki, ścianki działowe czy elementy mebli to tylko przykłady. Pamiętajmy jednak przy pozyskiwaniu atrakcyjnych pędów, że brzozy to gatunki reagujące płaczem na cięcie, należy zatem ścinać je w okresie od końca czerwca do września.











Moi Drodzy! Gdy mijamy brzozy po drodze do pracy czy szkoły, przypatrzmy się im i pomyślmy o tym jak są wyjątkowe i inne od wszystkich innych drzew. Doceńmy je, chodź są tak pospolite!


A czy Wy posiadacie swoją własną brzozę? Lubicie te drzewa? Czekam na komentarze ;-) A poniżej moja ulubiona brzoza, którą codziennie mijam!