wtorek, 12 kwietnia 2016

Balkon dla biznesmena - proste triki i rośliny dla zapracowanych

Znam kilka osób, które posiadają spore balkony, na których trzymają jedynie zeszłoroczną choinkę. A to dlatego, że „są zbyt zapracowani”, „nie mają czasu, by dbać o balkon, o rośliny”, mówią: „to nie dla mnie”, „mam ważniejsze sprawy”.

Jeśli pracujesz w dużej korporacji prowadzisz biznes, jesteś zaangażowany w wiele projektów naukowych i w Twoim grafiku nie ma szans na dopisanie kolejnej pozycji, dotyczącej urządzenia balkonu, tym bardziej balkon jest Ci niezwykle potrzebny! Do relaksu, chwili wytchnienia na świeżym powietrzu… spojrzenia w niebo, zatrzymania się na chwilę.

Mówię Ci – stań, popatrz przez balkonowe okno i zrozum, że coś tracisz…

A ja postaram się podpowiedzieć Ci, jak niskimi nakładami pracy stworzyć balkon, na którym zarówno będzie można zrelaksować się po ciężkim dniu pracy, jak i zasiąść wygodnie z laptopem, gdy zajdzie potrzeba pracy w domu.

Do aranżacji Twojego balkonu potrzeba TRZECH KOMPONENTÓW: SIEDZISKA STOLIKA I DONICY. To trio, które zaspokoi podstawowe potrzeby: funkcjonalność i estetykę.

Maksymalnie prosty zestaw - krzesła + stolik + donica. I balkon urządzony!


Aby skutecznie ograniczyć czas, który trzeba poświęcić na utrzymanie balkonu w należytej formie, należy nastawić się na minimalizm w każdym aspekcie. Twoim jedynym zadaniem musi być ewentualne przetarcie stolika z kurzu i rzadkie chwycenie konewki w dłoń. Poza tym RELAX.

Meble, czyli wspomniane stolik + siedzisko (-a) powinny być bardzo proste w formie, bez wyszukanych zdobień czy wyrafinowanych kształtów.

Im więcej „zakamarków” będzie posiadało Twoje siedzisko, tym więcej czasu spędzisz na ich czyszczeniu. Warto wybrać meble kubełkowe, stanowiące nierozczłonkowaną całość lub klasyczne, uproszczone formy ławek, krzeseł czy hamaków. Powinny one być utrzymane w nowoczesnym stylu, wykonane z drewna (kompozytu, zwykłe będzie trzeba impregnować), metalu lub tworzyw – dobrych jakościowo plastików czy plexi. Ważne, aby były dla Ciebie bardzo WYGODNE i zachęcały Cię do wyjścia i odpoczynku na nich.

Podobne zasady dotyczą wyboru stolika. Powinien on być maksymalnie uproszczony. Blat powinien być matowy – gdy wybierzesz błyszczące szkło, będziesz stale przecierać pyłek, kurz, ślady po szklance, odciski palców i zacieki po deszczu. Stolik musi mieć też odpowiednio dobraną wysokość, by z pozycji Twojego siedziska z łatwością można było odłożyć kubek kawy, szklankę whiskey czy laptopa.

Proste leżanki + kilka donic - możesz leżeć, czytać, pić kawę, rozmawiać - cieszyć się chwilami na świeżym powietrzu!

Siedzisko ze stolikiem w jednym - praktycznie, nowocześnie, elegancko





Ostatnim elementem, którego nie może zabraknąć na Twoim balkonie są ROŚLINY. Nie denerwuj się! Jest kilka gatunków, z którymi nie będziesz miała / miał żadnych problemów i jeśli zapomnisz przez chwilę o istnieniu konewki – tym lepiej dla nich! Oto one:

·         byliny gruboszowate – są wyjątkowo odporne na suszę – rozchodnik ostry, rozchodnik biały, rozchodnik Ewersa, rozchodnik okazały, rojnik pajęczynowaty, rojnik ogrodowy

Sukulenty w betonowych donicach to kwintesencja balkonowego minimalizmu

Rojnik 'Othello' to jedna z wielu odmian sukulentów, które idealnie sprawdzą się w trudnych warunkach

·         trawy – idealne do nowoczesnych założeń, bardzo odporne na brak wody – wydmuchrzyca piaskowa, ostnica, szczotlicha siwa, kostrzewa owcza

Ostnice w połączeniach z donicami corten wyglądają bardzo nowocześnie



·         byliny efektownie kwitnące: lawenda wąskolistna, goździk kartuzek, macierzanka piaskowa, werbena patagońska, liliowiec ogrodowy

Niskie macierzanki czy goździki można hodować w płytkich donicach ułożonych na podłodze

Ponadczasowa, łatwa w uprawie lawenda

·         niskie krzewy: sosna górska / kosodrzewina (odporna na skrajne warunki!), odmiany jałowców

Bukszpany ozdobią Twój balkon na cały rok - minus? Musisz częściej pamiętać o podlewaniu!

Proste leżaki i minimalistyczny stolik, a do tego iglaki w doniczkach - nic dodać, nic ująć



Rośliny te możesz hodować z powodzeniem, w zasadzie nie robiąc nic. W stylowej donicy każda z nich wspaniale ożywi Twój zewnętrzny pokoik. Najlepiej na balkonie utrzymanym w stylu minimalistycznym i nowoczesnym sprawdzą się donice betonowe, stalowe, z włókien szklanych i drewniane.

Kolory, które powinny zdominować Twój biznes-balkon to przede wszystkim biel, czerń, szarości, pastele oraz połączenia barw stonowanych z jednym, jaskrawym, silnie kontrastującym kolorem.

A poniżej trochę inspiracji :-)













Na tym mogę zakończyć artykuł! Tak – to tyle! Tylko tyle musisz zrobić, aby Twój pokój pod chmurką stał się Twoim niezawodnym azylem, miejscem, które od teraz możesz eksploatować kiedy i jak tylko potrzebujesz! Trzy składniki – wystarczające minimum, do którego oczywiście możesz, jeśli chcesz, dorzucić swoje trzy grosze w postaci stylowej rzeźby, prostej dekoracji, oświetlenia, przesłony odgradzającej od sąsiada, gazetnika a nawet miniaturowej fontanny. I biznesowy balkon gotowy! :-)

niedziela, 10 kwietnia 2016

Refleksje z "Kokoryczowego Wzgórza" - czyli pałac i park w Radojewie

Nie wiem jak ja to robię, że zwiedzanie przeze mnie zabytkowych ogrodów, parków i rezerwatów przyrody odbywa się zawsze w nieco ponurej aurze! Ale tak, jak już pisałam przy relacji ze Śnieżycowego Jaru – bardzo to lubię – jest wtedy bardziej refleksyjnie i kameralnie (bo mało kto lubi spacery w mżawce i chłodzie). Wczoraj udało mi się odwiedzić kolejne miejsce z mojej listy wymarzonych i możliwych do odwiedzenia na ten czas. RADOJEWO – dawna wieś należąca najpierw do klasztoru cysterek, w późniejszym okresie do niemieckiego rodu von Treskow – dziś część Poznania, w której czas jak gdyby się zatrzymał…

Radojewskie pola <3 (ten ludek na horyzoncie to ja, gdybyście nie poznali ;-) )

Powodem mojej wizyty tu – akurat w tym konkretnym czasie – było nic innego, jak masowe kwitnienie kokoryczy w runie tutejszego parku przypałacowego. Ale najpierw kilka słów o samym pałacu i ogrodzie.




W 1825 roku Zygmunt Otto von Treskow wybudował w Radojewie pałac dla swojego syna. Posiadłość zlokalizowano na skarpie górującej nad doliną Warty. Połączona była osią widokową z główną siedzibą rodu, położoną po drugiej stronie rzeki – w Owińskach. Pałac należał do rodziny von Treskow do 1945 roku. W latach 60. służył jako siedziba szkoły podstawowej, potem jako mieszkania. Obecnie budynek należy do Miasta Poznań. Niestety… popada w totalną ruinę.

Pałac przed 1833 rokiem
Pałac współcześnie...


W sąsiedztwie pałacu znajduje się kapliczka Matki Boskiej, o którą stale dbają współcześni mieszkańcy (jest to jedyne zadbane na terenie całego założenia miejsce).



Przy pałacu powstał, zaprojektowany przez pruskiego architekta krajobrazu Piotra Lenné, 15 hektarowy park krajobrazowy. Jest on po części zlokalizowany na stromej skarpie doliny Warty i w naturalny sposób łączy się z łęgami ją porastającymi. Ścieżki lawirują pomiędzy okazałymi drzewami, prowadzone w typowy dla XIX wiecznych założeń sposób – tak, aby widoki wciąż się zmieniały i eksponowały naturalny charakter krajobrazu. Ukształtowanie terenu tutaj robi naprawdę duże wrażenie!

Pokaźne pagórki i zagłębienia pokrywają cały park!


Znajdziemy tu charakterystyczny dla ogrodów krajobrazowych, kopiec widokowy ze sztuczną ruiną, z której kiedyś można było obserwować dalekie widoki za rzeką. Dziś jest to niemożliwe przez zarośnięcie przedpola samosiewami. Ruina cały czas staje się obiektem aktów wandalizmu. Zaobserwowałam wczoraj, że otwory i szczeliny pomiędzy cegłami służą także jako domek dla tutejszych pszczół (co jest akurat wiadomością pozytywną ;-) ).


Miejscowi "graficiarze" skutecznie zajęli się zabytkowym murem...


W parku wyznaczono niewielki obszar służący jako leśny cmentarz rodzinny. Obecnie jest on zaniedbany i ulega ciągłym dewastacjom. Wokół możemy doszukać się bluszczu, barwinków i przepięknych mszaków. Mnie osobiście drażnią sztuczne kwiaty i plastikowe znicze, które przynoszą tutaj ludzie. Po pierwsze dlatego, że potem ich nie sprzątają, w konsekwencji wokół leży pełno śmieci, a po drugie – czy jaskrawe, tandetne żonkile godzą się z klimatem zacisznego, leśnego cmentarza?










Lenné stworzył w ogrodzie trzy zbiorniki wodne o naturalnie ukształtowanych liniach brzegowych. Zostały one obsadzone platanami, które dziś stanowią imponujące pomniki przyrody. Szczególnie jeden z nich… Jest niesamowity!!!







I na zakończenie – powód mojego przyjazdu tutaj. Kokorycze! I ogólnie wiosenny aspekt runa, tworzony przez: rannika zimowego, złoć żółtą i złoć łąkową, zawilca gajowego, kokorycz pustą i pełną, miodunkę ćmą oraz fiołka wonnego. W całym lesie unosi się wspaniały, słodki zapach kwiatów! Runo jest różowiutkie i wprawia w całkowity zachwyt <3 Stąd wzięła się alternatywna nazwa parku – „Kokoryczowe wzgórze”. Miała to być nazwa projektowanego na tym terenie rezerwatu przyrody, inicjatywa jednak podupadła.


Całe połacie kokoryczy, dosłownie wszędzie!



Pierwsze kwiatki ziarnopłonu wiosennego
Kwitnie też miodunka ćma

i fiołek wonny


Przez całe dwie godziny tutaj spotkaliśmy raptem kilka osób. Jest to wspaniałe, zaciszne miejsce, dla prawdziwych miłośników przyrody.




Przykrych jest dla mnie kilka faktów. Po pierwsze – pałac i park wpisane są do rejestru zabytków. Ponad 10 lat temu powstała inicjatywa utworzenia tutaj „Cysterskiego parku kulturowego Radojewo – Owińska”, która miała na celu przywrócenie i zachowanie dziedzictwa kulturowego i krajobrazowego związanego z działalnością cysterek. O ile w Owińskach dobrze się dzieje, o tyle Radojewo popada w ruinę. Po drugie – teren ten objęty jest ochroną w ramach Natury 2000. Można znaleźć o tym informację w Internecie, ale nie na miejscu. W związku z tym, świadomość ludzi może być nieco ograniczona – może dochodzić do zadeptywania runa, ścinania roślin i ogólnych, nieodpowiednich na chronionym terenie zachowań. I tak się właśnie zastanawiam...
Czy Poznań naprawdę chce stracić to malownicze, niezwykle wartościowe, ciche i nostalgiczne miejsce?